sesje zdjęciowe i recenzje gier planszowych

🎓 Alma Mater – akademickie zarządzanie wiedzą Autorzy: Acchittocca, Flaminia Brasini, Virginio Gigli, Stefano Luperto

News

🎓 Alma Mater – akademickie zarządzanie wiedzą Autorzy: Acchittocca, Flaminia Brasini, Virginio Gigli, Stefano Luperto Wydawca: eggertspiele Liczba graczy: 2 - 4 Czas gry: ok. 90 - 150 minut Kategoria: euro, worker placement, ekonomiczna 🏛️ Tematyka gry Alma Mater przenosi nas w świat renesansowych uniwersytetów, gdzie każdy z graczy prowadzi własną uczelnię, zabiegając o studentów, profesorów i przede wszystkim o wiedzę, która jest tu najważniejszym zasobem. 🧩 Mechanika W każdej rundzie mamy możliwość wysłania pracownika na jakieś pole (worker placement) lub użycia karty profesora. W ramach tych akcji będziemy pozyskiwać pieniądze, studentów, profesorów, wspinać się na torze badań i kupować książki. Cały myk polega na tym, że każdy gracz ma swój kolor książek, a w akcjach płacimy różnymi kolorami tychże książek, więc musimy je od siebie nawzajem kupować 📚. Ceny ustalają sami gracze, którzy je wystawiają. Dodatkowo różne kolory mają różną wartość. Przy zakupie karty profesora pierwszy gracz definiuje, ile i jakich książek wydaje, by go pozyskać. Jeśli np. wyda trzy czerwone książki, to inni gracze muszą się już tego trzymać. Więc jeśli czerwony to nasz kolor, to właśnie zwiększyliśmy popyt na nasze książki 😄. Zakup kafli studentów też nie jest prosty, ponieważ im zdolniejszy student, tym wymaga bardziej wartościowych książek. Ich wartość określa tor badań: im wyżej na nim jesteśmy, tym cenniejsze stają się nasze zasoby. Po sześciu rundach gra kończy się, a zwycięża ten, kto zbudował najbardziej prestiżową Alma Mater 🏆. ⚖️ Wrażenia z rozgrywki W Alma Mater na próżno szukać klimatu. Jest to przede wszystkim suche i ciężkie euro. Same zasady nie są może aż tak skomplikowane, ale trudno tu wykonać naprawdę dobre ruchy, które pozwolą nam rozwinąć się dalej. To jednocześnie wada i zaleta. Wada dlatego, że jeżeli nie zoptymalizujemy wszystkiego maksymalnie, to mamy puste rundy, w których głównie jesteśmy w stanie zbierać surowce. Problem się powiększa jeśli przeciwnicy nie popełnili żadnych błędów i rozwijają się dobrze, to gra potrafi się dla nas całkowicie przyblokować. Po takiej partii gwarantuję, że nie będziecie chcieli wracać do tego tytułu. Ale cecha ta jest też zaletą, ponieważ szybkie skrojenie fajnego silniczka jest niezwykle satysfakcjonujące, a jego późniejsze odpalanie wraz z dalszymi optymalizacjami jest jeszcze lepsze! Gra pokazuje też pazur w interakcji. Przypisanie kolorów książek i zmuszenie graczy do ich wzajemnego używania sprawia, że pojawia się ciekawy rynek i zależności między uczestnikami. Jasne, można kupić książki z pola ogólnego, pomijając innych graczy, ale najczęściej jest to nieefektywne. Ba! Zdarzały mi się partie, w których gracze dogadywali się między sobą, ile kto książek wystawi. A przypomnę, że to eurogra! 😅 Ten element „gry nad stołem” naprawdę dodaje charakteru. Oprawa graficzna natomiast to kwestia… delikatnie rzecz ujmując dyskusyjna. Ze mnie taki artysta, jak z koziej dupy trąba, więc może coś w tym jest, ale ja tego ni cholery nie widzę. Na szczęście komponenty są solidne: książki mają przyjemny kształt i ciężar, planszetki są dwuwarstwowe, a i karty chyba są z tych grubszych (nie mierzyłem!). Wypraska natomiast... cóż, jej miejsce jest w koszu. Największy problem z Alma Mater mam ze skalowaniem, ponieważ gra najlepiej działa na 4 graczy, ale wtedy trochę się ciągnie. Na dwóch graczy dochodzi gracz widmo, którego obsługa nawet nie jest aż tak tragiczna, ale to element, który pokazuje, że gra była projektowana z myślą o większej liczbie graczy. Złotym środkiem wydaje się być 3 graczy, ale mimo wszystko najwięcej interakcji i najciekawiej jest w pełnym składzie. No tylko tak jak wspominałem na początku łatwo jest się zablokować wykluczając z gry, więc gracze na pewno będą musieli dobrze wszystko przemyśleć, a wtedy są przestoje. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie są one aż tak upierdliwie jak w niektórych tytułach. Chciałem jeszcze napisać o kartach profesorów i kaflach studentów, pokazując, że jest kilku trochę słabszych, a kilku mocniejszych, ale z racji tego, że gra ta jest poniekąd wyścigiem na paru poziomach, to nawet jak nie zdobędziemy profesora, którego chcemy, to mamy szansę odbić się np. na torze badań, więc o brak balansu nie ma za bardzo się co martwić. 🧠 Podsumowanie Alma Mater to solidne, ale wymagające euro, od którego bardzo łatwo można się odbić. Jeżeli nie wystartujemy dobrze optymalizując każdy ruch, to łatwo możemy się zablokować na całą grę, ale jeżeli wszystko przemyślimy, to budowanie swojej pozycji daje bardzo dużo satysfakcji. Pomimo tego, że mamy tu do czynienia z suchym eurasem, jest to bardzo interakcyjny tytuł. Gra dla dwóch osób wprowadza gracza widmo, co dobrze pokazuje, że została zaprojektowana z myślą o większej liczbie graczy, ale dla czterech pomimo - moim zdaniem - najlepszego składu to pojawia się tam downtime, a gra zaczyna się lekko przeciągnąć. 📈 Ocena: 7.5/10 #planszówki #boardgames #almmater #recenzjagry #eurogame #workerplacement #gryplanszowe #recenzjapplanszówki #grystrategiczne #eurosuchar