sesje zdjęciowe i recenzje gier planszowych

Ostatnio dzięki uprzejmości autora, miałem okazję zagrać w The Dark Order, czyli w prototyp dwuosobowej karcianki, która

News

Ostatnio dzięki uprzejmości autora, miałem okazję zagrać w The Dark Order, czyli w prototyp dwuosobowej karcianki, która już na obecnym etapie prac pokazuje wyraźnie, czym chce być: pojedynkiem w świecie dark fantasy ⚔️, w którym decyzje gracza mają większe znaczenie niż losowość. Ja zagrałem w grę zaledwie dwa razy, więc ten tekst jest tylko pierwszymi wrażeniami 👀, ale poznałem ją na tyle, że chyba mogę pomóc Wam w ocenie, czy będzie to tytuł dla Was. W The Dark Order pierwszy gracz wybiera, czy chce być atakującym, czy broniącym. Potem atakujący wybiera w której lokacji odbędzie się bitwa. Następnie gracze symultanicznie wykładają swoje zakryte jednostki (możemy też umieścić lidera) albo na pole bitwy, czyli na siatkę 2x3 (każdy ma taką siatkę przed sobą), albo na lokację. Potem gracze odsłaniają jednostki na polu bitwy (nie muszą wszystkich), opłacając ich koszt w punktach rezerwy, a następnie przechodzą do ataku. Najpierw atakują jednostki z wyższą inicjatywą, a potem obrońca ma czas na reakcję, więc może się jeszcze wybronić. W ramach inicjatywy, możemy też zagrywać karty rozkazów, które umożliwiają manewry jednostek. W momencie kiedy wszystkie inicjatywy przeszły, sumujemy wartości dowodzenia jednostek na polu bitwy - gracz, który miał wyższą wartość wygrywa lokację, ale gracz, który ma wyższą wartość na karcie lokacji, zabiera z niej bonusy. Jeżeli wygramy trzecią bitwę, to wygrywamy grę, ale jeżeli zużyjemy wszystkie punkty rezerwy wówczas przegrywamy. Przegrywamy też, jeżeli wystawimy lidera na pole bitwy i zostanie on pokonany. Zasad jest oczywiście o wiele więcej, ale w skrócie tak to wygląda. The Dark Order ma klimat dark fantasy. Świat został doszczętnie zniszczony przez plagę, a gracze wcielają się w dowódców, prowadzących swoje frakcje do zwycięstwa w zrujnowanym królestwie 🏰🩸. Atmosfera jest przesiąknięta brutalną walką o przetrwanie, gdzie poczucie wyniszczenia łączy się z gameplayem. Centralnym punktem tego klimatu jest mechanika zarządzania rezerwą bitewną. Jest to paliwo napędzające każdą akcję, które jeżeli się wyczerpie, to ponosimy klęskę. Całość wizualnie wspiera mroczna oprawa graficzna, w której dziesiątki ilustracji oddają ten ponury, apokaliptyczny nastrój. Pod względem typu rozgrywki The Dark Order celuje raczej w graczy, którzy lubią kontrolę nad grą oraz niewielki wpływ losu. To nie jest karcianka w stylu „zobaczymy, co dociągnę”, a bardziej pojedynek, w którym musimy przewidzieć, co przeciwnik może zrobić ♟️. Coś co mi się najbardziej spodobało, to kilka sposobów na wygraną. Mechanizm ten sprawia, że gra trwa do samego końca i praktycznie zawsze możemy w nim coś wykombinować 🔥. Ja w drugim pojedynku, przegrywałem 2 do 0 w lokacjach, ale na początku ostatniej bitwy doprowadziłem życie lidera przeciwnika do 1, więc zwycięstwo/przegrana leżało na ostrzu noża. Świetny jest też mechanizm zarządzania rezerwom. Z jednej strony, musimy ją zużywać, żeby opłacać karty i rozkazy, z drugiej jeżeli zejdziemy do zera, to przegrywamy. Daje to fajne dylematy 🤔, ponieważ mocne karty dają sporą przewagę, ale są drogie, więc nie możemy zagrywać ich bezmyślnie. Kolejną rzeczą, która mi się spodobała (choć ma to pewną wadę, ale o tym za chwilę), są możliwości. To nie jest prosta karcianka, w której wykładamy karty i się nimi lejemy, tylko gra “finezyjnych ruchów” 🧠. Zagrywając karty wojska, możemy umieścić je na polu bitwy, albo na karcie lokacji. Wykładając na lokacji teoretycznie zmniejszamy swój potencjał na wygranie bitwy, ale zwiększamy szansę na zdobycie nagród z lokacji, które mogą okazać się szalenie pomocne w przyszłości. Wrzucając kartę na pole bitwy, możemy zagrać ją normalnie albo zakrytą, co dodaje możliwość blefowania, a jeszcze w ramach akcji możemy zagrywać rozkazy, które potrafią obrócić wynik bitwy o 180 stopni. Ba! Nawet wybór kto jest atakującym jest ważny, ponieważ, atakujący wybiera w jakiej lokacji gracze walczą i pierwszy atakuje, ale przegrywa remisy. Jak się już w tym wszystkim odnajdziemy, to daje bardzo dużo opcji na ruchy, ale także całe mnóstwo pomysłów na grę, a nawet na każdą akcję. Przy tych możliwościach, musi się jednak pojawić mnogość zasad, przez co gra początkowo przytłacza 📘. Mi przy pierwszych ruchach gra wydawała się niepotrzebnie skomplikowana i dopiero po chwili załapałem co, gdzie i jak, dlatego mam wrażenie, że od gry łatwo można się odbić. Ze względu na liczbę kart myślę, że mogą pojawić się pytania co do poszczególnych kombinacji, aczkolwiek teoretycznie da się to rozwiązać dobrym faq’iem/glosariuszem w instrukcji. Coś co jeszcze trochę mi przeszkadzało to układ toru rezerwy. Na chwilę obecną jest on zrobiony tak, że na samej górze jest wartość zero, a jakoś kojarzy mi się, że wartość maksymalna jest na samej górze, przez odruchowo odliczałem punkty w nie tę stronę 🔄. No ale zgłosiłem tę uwagę autorowi, więc zobaczymy jak wyjdzie finalna wersja. Projekt startuje 25 listopada na kickstarterze 🚀 i choć przyznam, że już wygląda bardzo dobrze, to widzę ogromny potencjał na jego dalszą rozbudowę - począwszy od większej liczby kart, poprzez tryby umożliwiające konstruowanie własnych talii, kończąc na zwiększeniu liczby frakcji (oj, takimi “wampirzymi” jednostkami, wysysającymi rezerwę grałbym! 🧛). Komu zatem polecam zainteresować się The Dark Order? Przede wszystkim osobom, które lubią karcianki taktyczne, w których przewidywanie ruchów przeciwnika jest ważniejsze niż dociąg szczęśliwej karty. To także dobry kierunek dla osób ceniących mroczny klimat 🌑, w którym fabuła i oprawa wpisują się w mechaniki gry. Jeśli natomiast szukacie lekkiej karcianki „na szybko”, albo nie lubicie tytułów z wyraźną liczbą zasad i początkowym progiem wejścia, to możecie się od niego odbić. The Dark Order to gra, która wymaga odrobiny cierpliwości, zanim zacznie się odwdzięczać naprawdę głęboką rozgrywką. #thedarkorder #grykarciane #karcianki #boardgames #gryplanszowe #darkfantasy #kickstarter #protopy #pierwszewrażenia #planszówki #czachagames #slaytoplay